Pojęcie zrównoważonego rozwoju w ostatnich latach ewoluowało. Początkowo oznaczało synergię trzech aspektów: środowiskowych, społecznych i ekonomicz­nych. Jednak stosowanie zasad zielonego budownictwa w praktyce wyłoniło jeszcze jeden bardzo ważny cel, jakim jest zdrowe człowieka. Zrównoważone budownictwo stało się w coraz większym stopniu świadomym, holistycznym nurtem, inicjującym zmiany nie tylko dookoła nas, ale również w nas samych. Przede wszystkim należy zaznaczyć, iż lokalizacja budynku w mieście determinuje styl życia jego użytkowników chociażby poprzez rodzaj wybie­ranego transportu. Podwojenie intensywności zabudowy poprzez wprowadzenie pomieszanej funkcji mieszkaniowej i „uogólniając” nie mieszkaniowej powoduje skrócenie dłu­gości podróży i tym samym zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza o 30%. Obecnie projektanci mają również moż­liwość wprowadzenia zasad zrównoważonego urbanizmu poprzez projekt jednego budynku. Polega to na m.in. na zaprojektowaniu obiektu, który zachęca użytkownika do wyjścia na zewnątrz i spędzenia tam wolnej chwili.

Niezwykle ważny jest również wpływ bezpośrednie­go otoczenia budynku na ludzi. Widok okna na zieleń jest istotny pod względem oddziaływania na człowieka, jego efektywność (większą o 7-12%) lub zdolność odpoczyn­ku i regeneracji (osoby mające bezpośredni widok z okna śpią o 46 minut więcej niż osoby nie mające kontaktu z przyrodą). Ważne jest więc aby układ zabudowy zorien­towany był na otaczającą zieleń oraz aby układ wnętrz nie był projektowany w sposób odcinający człowieka od okien (odpowiednia głębokość traktu, zagospodarowanie pomieszczenia).

Jednakże istotą projektowania, jakże zapomnianą obec­nie, jest identyfikacja użytkownika z miejscem, budynkiem oraz architekturą.

W coraz większym stopniu jesteśmy świadomi również tego jak budynek na nas oddziałuje. Dowodem na to jest fakt, iż wszystkie wiodące systemy certyfikacji budynków zielonych dążą w bezpośredni – bądź też pośredni sposób do poprawy zdrowia. Zdrowie jest wyszczególnione w dedykowanych kategoriach (BREEAM, Sites) lub w poszczególnych punktach (LEED). Wyjątkiem jest oczywiście Well Building Standard poświęcony w całości tej tematyce. A jak wygląda to w fazie eksploatacji? W certyfikowanych budynkach pracodawcy odnotowali aż 30% mniej zacho­rowań u pracowników na SBS oraz sześcioprocentowy wzrost jakości snu dowodząc tym samym oddziaływanie obiektów na użytkowników nawet po ich opuszczeniu.

Według Światowej Organizacji Zdrowia “chore budynki” to takie, których co najmniej jedna trzecia użytkowników skarży się między innymi na jakość powietrza lub komfort wewnątrz pomieszczeń. Liczba takich obiektów wśród nowych budynków lub remontowanych jest niepokojąco wysoka (około 30%), a status chorego budynku nie jest wcale trudny do osiągnięcia. Wiele nawet wysokiej klasy budynków biurowych jest przyczyną chorób takich jak SBS (Syndrom Chorego Budynku) czy też BRI (Building-Related Illness).

Nową rolą współczesnego architekta jest więc health professional. Projektowanie budynków odbywa się w coraz większym stopniu według zasad zrównoważonego roz­woju. Należy przy tym dodatkowo pamiętać o identyfikacji czynników wpływających na poziom stresu oraz utrzymu­jące mentalną równowagę pracownika. Przede wszystkim projektant ma za zadanie zaprojektować budynek w sposób zwiększający jego produktywność. Sam projekt wnętrz wraz z kolorem odgrywają tu oczywiście znaczącą rolę.

 

Mgr inż. arch. Marta Promińska, Zespół do spraw Zrównoważonego Rozwoju SARP

Artykuł pochodzi z raportu GCNP „SDG 11 – Zrównoważone Miasta – 2018”