Oceany – nasze największe zagrożenie. Raport IPCC

8 września 2019 | AktualnościTagged , , , , , , , , , , , ,

25 września w Monako zaprezentowany zostanie najnowszy raport Międzyrządowego Panelu ds. Klimatu (IPCC). Pierwsze informacje pochodzące z publikacji poświęconej oceanom i kriosferze mówią o wielu problemach środowiskowych i politycznych, jakie nadejdą w XXI i XXII wieku.

„Obserwujemy dzisiaj niepokoje polityczne spowodowane migracjami ludności. Jednak są one nieporównywalne z tym, co będzie się działo, gdy dziesiątki milionów osób będą zmuszone do opuszczenia swoich domów wskutek podniesienia się poziomu oceanów” – tak o sytuacji mówi dr Benjamin Strauss, CEO organizacji Climate Central działającej w Stanach Zjednoczonych.

Jeśli nie ograniczymy czym prędzej naszych emisji gazów cieplarnianych, to ludzkość będzie musiała zmierzyć się z nowymi ekstremalnymi zjawiskami klimatycznymi już w przeciągu XXI w. Najgorsze jednak może okazać się podniesienie poziomu mórz.

Wskutek tego zagrożone będą nie tylko małe państwa wyspiarskie, które obecnie zrzeszone są Sojuszu działającym na rzecz walki ze zmianami klimatycznymi. Topnienie lodowców oznacza dla niektórych z nich całkowite zalanie. Natura nie oszczędzi także miast portowych oraz przybrzeżnych metropolii należących do największych państw świata, takich jak Nowy Jork czy Shanghai. W Europie delta Renu, strategiczna oś handlowa Unii, może ucierpień w wyniku często powtarzających się powodzi.

Według danych z raportu, który otrzymała już Francuska Agencja Prasowa, w XXII w. poziom mórz może podnosić się nawet o kilkanaście centymetrów rocznie – czyli około 100 razy szybciej niż obecnie.

 

Co jeszcze czeka nas, jeśli nie uda nam się zatrzymać globalnego ocieplenia na poziomie co najwyżej 2⁰C?

Cyklony zaczną pojawiać się z częstotliwością 100 razy większą.

Od 30 do 99% „wiecznej” zmarzliny może zostać roztopione do 2100 roku. W wyniku tego w północnej hemisferze zostanie wyzwolona „bomba węglowa” złożona z dwutlenku węgla i metanu. To jeszcze bardziej przyspieszy ocieplanie się klimatu.

Około 280 milionów ludzi zmuszonych będzie do opuszczenia swoich dotychczasowych miejsc zamieszkania, ponieważ nie będą się one nadawały do życia.

Pojawią się także zapewne zjawiska, których nie jesteśmy w stanie obecnie przewidzieć.

 

Czy możemy jakoś temu zaradzić?

Eksperci obawiają się, że Chiny, Stany Zjednoczone, Indie i Unia Europejska – czyli obecnie najwięksi emitenci gazów cieplarnianych (ich udział w światowej emisji pochodzącej z paliw kopalnianych to razem około 60%) – podczas nadchodzącego szczytu klimatycznego zaprezentują obietnice, które nie będą w stanie sprostać wyzwaniom. Żadne z nich wciąż nie ogłosiło naprawdę ambitnych planów redukcji.

Jak podsumowuje sytuację Michael Mann, dyrektor Earth System Science Centre Uniwersytetu Pensylwanii:

Techno-optymiści cały czas myślą, że można znaleźć sposoby na zlikwidowanie problemu, [podczas gdy] Stany Zjednoczone obecnie nie są gotowe zmierzyć się ze wzrostem poziomu mórz o 1 m w 2100 roku.

Wspomniany szczyt, zwołany z inicjatywy Sekretarza Generalnego ONZ António Guterresa, będzie miał miejsce 23 września w Nowym Jorku. Sekretarz chce skłonić państwa zrzeszone w systemie do zaprezentowania i wdrożenia ambitnych planów redukcji gazów cieplarnianych, a także promować Cele Zrównoważonego Rozwoju.